X
popup-image

Słowa poruszają, a przykłady pociągają!


Wiecie czym jest zmysłownik? Dla marki Patrizia Aryton to modowy drogowskaz, swoiste DNA marki definiujące żelazne zasady, wartości i kierunki pozwalające projektować i tworzyć w zgodzie ze sobą. Wszystko wyrażone słowami. Stare łacińskie przysłowie mówi jednak: Verba movent, exempla trahunt – słowa poruszają, a przykłady pociągają̨. Takich przykładów marka Patrizia Aryton przedstawiła aż 11!

11 wyjątkowych kobiet. Mądre, silne, zdecydowane, wielowymiarowe, tak jak wielowymiarowa jest kobiecość. Nie szukają taniego poklasku i uznania w oczach innych. Każda z nich spoglądając w lustro widzi kobietę spełnioną, świadomą własnej wartości, akceptującą siebie w stu procentach i żyjącą w zgodzie ze sobą. Takie podejście w pełni oddaje filozofię marki Patrizia Aryton, dlatego marka zaprosiła je do udziału w najnowszej kampanii marki, która przebiega pod hasłem „Jesteś idealna, kiedy jesteś sobą”.

O byciu sobą, dążeniu do ideału mieliśmy okazję porozmawiać na Kaszubach. Firma zaprosiła swoje ambasadorki do Chmielna, małej kaszubskiej miejscowości, w której 31 lat temu narodziła się marka Aryton (dziś Patrizia Aryton), i która do dzisiaj ma tutaj swoją siedzibę. W zasadzie trudno mówić o siedzibie, bardziej pasuje tutaj słowo dom. Z dala od pełnych blichtru warszawskich salonów, za to wśród swoich. Rodzinna firma silnie zakorzeniona w swojej małej ojczyźnie. Zbudowana przez parę kochających się ludzi, którzy nie bali się marzyć i za tymi marzeniami podążać. Danucie i Ryszardowi Cierockim nie brakowało wyobraźni, odwagi i intuicji. Tym samym dzisiaj wykazuje się Patrycja Cierocka-Szumichora, córka założycieli, która objęła stery w firmie i jako dyrektor kreatywna stoi na straży tradycji i wartości, ale też wytycza nowe kierunki rozwoju.

- Gdy myślę o naszej tradycji, to mówię o stylu marki Patrizia Aryton. To styl, który rezygnuje z efekciarstwa, a pierwszeństwo przyznaje szlachetności i ponadczasowości. Gdy myślę o wartościach, to mówię odpowiedzialność. Odpowiedzialność za ludzi pracujących w firmie, ale też poszanowanie otaczającego nas świata. Sprawiedliwy handel, przejrzysty łańcuch produkcji i dostaw, etyczna produkcja to nie są frazesy, tylko nasz kodeks. Gdy myślę o nowych kierunkach rozwoju, to mówię przede wszystkim autentyczność. Jesteśmy wierni swoim wartościom i dla takich kobiet chcemy też projektować nasze kolekcje. Z domu wyniosłam przekonanie, że kobiecość to dojrzałość myślenia, wyważone emocje i szacunek do innych, a także do samej siebie. Taki wzorzec kobiecości zaszczepiła we mnie moja mama. Nic zatem dziwnego, że bohaterkami naszej kampanii zostały kobiety kierujące się w życiu podobnymi wartościami – opowiada Patrycja Cierocka-Szumichora.

Emilia Bartosiewicz-Brożyna, Angelika Chrapkiewicz-Gądek, Jagoda Kościk, Sylwia Zarzycka, Natalia Wodyńska-Stosik, Joanna Parafianowicz, Aneta Pondo, Marta Klepka, Ilona Adamska, Dorota Raczkiewicz, Aneta Łanocha. Każda z bagażem doświadczeń i historią mogącą być inspiracją dla hollywoodzkich scenarzystów. Pełne temperamentu, zdolne przenosić góry, zdeterminowane do działania. Zmieniają świat wokół siebie, jednocześnie inspirując innych do zmian. Pracują, prowadzą biznesy, są żonami, mamami i angażują się w szereg społecznych inicjatyw. Walczą ze stereotypami, przełamują bariery i udowadniają, że kobieta ma moc. Do Chmielna, w środku wakacji przyjechała większość z nich po to by się spotkać, zacieśnić więzy i przy okazji zwiedzić siedzibę firmy. Spotkanie rozpoczęło się od kolacji w hotelu Wichrowe Wzgórze, pięknym obiekcie tuż nad brzegiem jeziora.

Wyzwania

Wszystko to, co papier przyjmie, a tkanina już nie. Wyzwaniem jest więc znalezienie takiego rozwiązania, które będzie zgodne z pierwotnym rysunkiem, ale z uwzględnieniem krawieckiego rzemiosła

Tak w swoim zmysłowniku marka Patrizia Aryton definiuje wyzwania, które są paliwem kreatywności. Dla Angeliki Chrapkiewicz - Gądek wyzwaniem jest każdy dzień. Taka jest bowiem rzeczywistość osoby chorującej od 3 roku życia na rdzeniowy zanik mięśni i poruszającej się na wózku. Angelika jest dowodem na to, że niemożliwe nie istnieje. Podróżuje, nurkuje, zdobywa górskie szczyty, jeździ na specjalnym rowerze MTB, prowadzi w całym kraju prelekcje na temat motywacji i wiary w swoje możliwości.

- Do Chmielna przyjechałam z drugiego końca Polski, z rodzinnego Zakopanego. Przywiózł mnie mąż, bo podróżowanie komunikacją publiczną w dobie koronawirusa jest niebezpieczne dla osoby z takim schorzeniem jak moje. Słyszałam, że Kaszuby to takie drugie Mazury, tylko chyba jeszcze bardziej dziewicze. Cieszę się bardzo, że mogę tu być i spotkać się z ludźmi, których podziwiam i którzy wnieśli do mojego życia tak wiele pozytywnych emocji. W tym trudnym okresie właśnie kontaktu z ludźmi najbardziej mi brakuje – mówiła Angelika.

To widać od razu. Angelika jest duszą towarzystwa. Z Marcinem Biedroniem, fotografem i autorem zdjęć do kampanii „Jesteś idealna, kiedy jesteś sobą” łączy ich doświadczenie wspinania się na Kilimandżaro, a także zdobywanie szczytów w Tatrach. Wspólne wyjście w góry, wspólna wycieczka rowerowa? Plan już jest!

Z Natalią Wodyńską – Stosik mogłyby przegadać niejedną noc. Ale nie o chorobie, choć obie jej doświadczyły, a o motywacji do życia, którą dzięki chorobie zyskały. Natalia po usunięciu guza mózgu, celebruje każdą chwilę, szczególnie te z dziećmi i z mężem. To właśnie Adam namówił ją na triathlon. Nieśmiałe pierwsze próby zmieniły się w pasję, a tą pasją Natalia dzieli się w sieci z innymi jako Trimama.

- Piękno jest to jezioro. Kusi mnie, aby wstać z samego rana i pobiegać wokół jeziora. Uwielbiam naturę, a wschód słońca na Kaszubach jest magiczny – mówi Natalia.

Natalia dzieli się też dobrem, które w czasie choroby na nią spłynęło. Działa społecznie, aktywizuje ludzi, motywuje. Z Angeliką są przykładem tego, że ograniczenia są tylko w głowie.

- Najważniejsze to zaakceptować rzeczywistość i znaleźć motywację do zmierzenia się z nią. Wiem, że jak ktoś usłyszy diagnozę guz mózgu, to trudno myśleć pozytywnie, ale z pomocą dobrych ludzi naprawdę można sobie z poradzić. Dzisiaj mogę o sobie z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jestem idealna, bo jestem sobą. To proste hasło, oparte na miłości i akceptacji samej siebie – mówi Natalia Wodyńska – Stosik.

- Najtrwalszy związek tworzymy sami ze sobą, dlatego nie powinniśmy udawać kogoś innego. Każdego dnia staram się wybierać miłość ponad lęk. Szacunek ponad złość. Otwartość ponad barykady. Wtedy jestem sobą – dodaje Angelika Chrapkiewicz – Gądek.

Czas

Stan naprzemiennego uczucia strachu i ekscytacji. Emocje obecne na każdym etapie tworzenia - oczekiwania na pierwsze odszycie, dostawy tkaniny. Finalnie - zobaczenie gotowej kolekcji w salonie sprzedaży.

Czas wyznacza nie tylko rytm pracy, ale też określa cykl życia każdej kolekcji. Sezon za sezonem, salony marki Patrizia Aryton uzupełniane są o nowe kolekcje. Gdy w sprzedaży jest kolekcja wiosenno-letnia, na produkcji w Chmielnie odszywana jest kolekcja na nadchodzącą zimę, a dział projektowy już kończy pracę nad kolejnym sezonem wiosenno-letnim, który w sprzedaży pojawi się za półtora roku. Czas jest tutaj zatem pojęciem względnym, bezwzględnie jednak to właśnie on jest w dzisiejszym świecie największym luksusem.

- Pandemia koronawirusa spowodowała globalną katastrofę, ale na poziomie jednostki możemy zaobserwować pozytywne zjawiska będące następstwem skutków pandemii. Znajdujemy czas by się zatrzymać, zostaliśmy niejako zmuszeni do refleksji, wielu ludzi na całym świecie przewartościowało swoje życie, zmieniło nawyki, priorytety. Ale też wielu nie potrafi odnaleźć się w tej rzeczywistości, jesteśmy jako ludzkość zagubieni, podatni na manipulacje – mówi Jagoda Kościk, reżyserka i współtwórczyni sopockiego teatru muzycznego dla dzieci Baabus Musicalis.

„Halo, halo! Tu Radio Grypa. Śmiertelni mówią do śmiertelnych! Przypominamy, że wszyscy umrzemy”. To cytat z najnowszego spektaklu, który przygotowują dzieci z teatru Baabus Musicalis pod okiem Jagody. Czekając na drugą falę – tytuł mówi wiele, ale jak się okazuje, nie chodzi o pandemię COViD-19. To spektakl, który został napisany w 2006 roku, kiedy to świat został dotknięty ptasią grypą i czekał na drugą falę epidemii. Analogia do dzisiejszej rzeczywistości jest oczywista.

- Spektakl ten pokazuje jak w 2006 roku świat zwariował. Panika, teorie spiskowe o szczepionkach, chipowaniu ludzi, totalna niepewność. Toczka w toczkę dzisiaj mamy to samo. Do tematu podeszliśmy z dystansem, bo uważam, że tego dystansu nam dzisiaj brakuje – dodaje Jagoda, która do Chmielna przyjechała prosto z pleneru teatralnego w Cegielni Rzucewo.

Właśnie tam Baabus Musicalis wystawił swoją kolejną premierę - spektakl na podstawie prozy i sztuki Suzanne Lebeau pt. Petit Pierre. To piękna i autentyczna opowieść o upośledzonym chłopcu, który w 1909 roku urodził się bez oka i ucha, nie mówił i został odrzucony przez społeczeństwo. Pierre kochał naturę i zwierzęta, ale nie zdawał sobie sprawy z tego, co się wokół niego dzieje. Drugą wojnę światową przeżył na wsi koło Lyonu w otoczeniu swoich zwierząt. To właśnie wtedy rozpoczął budowę dzieła swojego życia, zapierającego dech w piersiach, zmechanizowanego, napędzanego jednym rowerem (!) wesołego miasteczka, w którym roi się od postaci zwierząt, ludzi i pojazdów, które powstały z wraków zestrzelonych samolotów. Historia życia szczerego, prostolinijnego, bezinteresownego i po prostu dobrego człowieka jest piękną lekcją tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka. Tego też uczy Jagoda Kościk dzieci, które ma pod opieką, wierząc, że czym skorupka za młodu…

Wrażliwość

To sztuka wyboru właściwego tonu, koloru lub chwytu tkaniny. Umiejętność dostrzegania czy też wyczuwania niuansów pomiędzy różnymi wartościami.

Patrycja Cierocka-Szumichora od zawsze powtarza, że życie każdej kolekcji zaczyna się od koloru, ale jej serce zaczyna bić w momencie, gdy wybrane zostaną tkaniny. Wierzy, że szlachetne kolory i tkaniny w większym stopniu oddziałują na zmysły niż sezonowe trendy. To one kształtują wrażliwość w tym elemencie odpowiedzialnym za postrzeganie mody jako jeden z elementów własnej tożsamości, a nie tylko i wyłącznie coś do ubrania. Wrażliwość potrafi wydobyć piękno ukryte w człowieku bardzo głęboko. Dar czy przekleństwo? Z jednej strony wrażliwość pozwala dobrze odczytywać emocje, kształtuje empatię, pobudza kreatywność, kształtuje sumienie i moralny kręgosłup, otwiera okno na świat uczuć, zmysłów i piękna. Druga strona medalu to większe koszty psychiczne wynikające z tego, że uczucie odczuwane są dużo intensywniej, silniej też przeżywane są emocje.

- Przychodzi taki czas, że trzeba zmierzyć się ze swoją wrażliwością, uwierzyć, że to nie słabość, a siła, którą warto wykorzystać. Ja wykorzystuję ją niosąc pomoc nieuleczalnie chorym dzieciom i ich rodzinom, podopiecznym fundacji Między Niebem a Ziemią. Przypadkowe spotkanie z mamą chorej dziewczynki zmieniło moje życie na zawsze, zmieniło też mnie samą – mówi Sylwia Zarzycka, jedna z ambasadorek kampanii „Jesteś idealna, kiedy jesteś sobą”.

Sylwia swoje życie dzieli między fundację a kancelarię. Z zawodu jest bowiem radcą prawnym. Swoje życie dzieli na dwa etapy – przed założeniem fundacji i po. Żyła w komfortowym świecie, gdzie nie było chorób ani nieszczęść, ale jak sama mówi, dopiero zaangażowanie w fundację sprawiło, że jej życie nabrało sensu i wartości. Kluczem jest tutaj pełna akceptacja wszystkiego, co życie przynosi i umiejętność dzielenia się tym, co ma się najlepszego. Sylwia dzieli się swoim sercem, wiedzą, doświadczeniem, czasem, rozmową….

Harmonia

Estetyczna równowaga. To połączenie różnych środków wyrazu, które powodują, że żaden z elementów naszych kolekcji nie dominuje, ale każdy jest istotny. W projektowaniu Patrizia Aryton stawia na harmonię, szuka unikatowych i subtelnych rozwiązań. Świadomie odrzuca operowanie silnym kontrastem kolorystycznym lub ostentacyjnymi detalami. Takie podejście do projektowania sprawia, że kobiety w stylizacjach Patrizia Aryton czują się po prostu ubrane, a nie przebrane. Tu nie ma miejsca na efekciarstwo, na udawanie kogoś, kim się nie jest. Tak samo jak w życiu. - Z marką Aryton miałam do czynienia od dawna, od strony kosnumenckiej. Moja teściowa zawsze była wielką fanką marki i często robiła mi prezenty, a to sukienka, pasek, spódnica. To zawsze były rzeczy na lata, zakochałam się w tej jakości. Gdy pojawiła się propozycja udziału w najnowszej kampanii, pomyślałam sobie, że historia zatoczyła koło. Wiedziałam też, że propozycja nadeszła w najlepszym momencie, gdy zrzuciłam życiowe i zawodowe maski, przedefiniowałam wiele spraw i osiągnęłam życiową harmonię – mówi Emilia Bartosiewicz – Brożyna, założycielka Lady Business Club.

Dzisiaj tempo życia jest wręcz niewiarygodne. Gonimy za pieniędzmi, za sukcesem, za marzeniami. Nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że w tej gonitwie nie gubimy siebie, że znajdujemy czas na refleksję i zastanowienie się w jakim kierunku zmierza nasze życie.

- Kiedyś chciałam być taka, jak te wszystkie kobiety, które mają gigantyczne firmy, zatrudniają tysiąc osób i zarabiają miliony. Byłam przekonana, że to mnie uszczęśliwi, że inni będą mnie lepiej postrzegać. Dzisiaj wiem, że byłam w błędzie. Droga, którą dla siebie wybrałam to nie rozwijanie wielkiej firmy, a dużej społeczności kobiet biznesu. To nie tylko i wyłącznie życie dla pieniędzy, a budowanie szczerych, trwałych relacji. W naszej społeczności zwracamy uwagę na to, jak dobrze żyć, jak odnaleźć własną drogę i szczęście. Chcemy mówić o kobietach, które chcą żyć w zgodzie ze sobą, chcą mieć równowagę w życiu zawodowym i prywatnym, aby pozbyć się presji sukcesu za wszelką cenę. Bo za wszelką cenę nie warto – mówi Emilia Bartosiewicz-Brożyna.

Inspiracja

Wszystkie bodźce, które stają się dla nas zalążkiem kolekcji: piękne wnętrze, dobre książki, malarstwo, filmy, podróże, osoby, dla których projektujemy.

Projektowanie można porównać do podróżowania. Często mamy wszystko zaplanowane od A do Z i po prostu odhaczamy kolejne atrakcje turystyczne z przewodnika. Ale można też podróżować inaczej, bez większego planu, dając się ponieść wyobraźni i spontaniczności. Ileż to słyszymy opowieści, że najlepsze czego doświadczyliśmy podczas podróży, spotkało nas wtedy, gdy się zgubiliśmy lub zboczyliśmy z utartego szlaku. Tak samo jest z pracą projektanta, najlepsze projekty nie powstają wcale w programie komputerowym, ale rodzą się na serwetce w kawiarni, czy materializują się z myśli złapanej podczas przejażdżki rowerem. Bez inspiracji, nie można tworzyć. Bez inspiracji nie można żyć. To ona jest przeciwwagą dla życiowego status quo, pcha człowieka do rozwoju.

- Wierzę w rozwój i w to, że praca nad przemianą własnej świadomości jest kluczem do skuteczniejszego działania w świecie zewnętrznym. Bez intuicji i bez inspiracji nie byłabym w miejscu, w którym jestem. Z tego właśnie narodziło się Miasto Kobiet, na początku czasopismo, a teraz również szereg inicjatyw pomagających kobietom odkryć swoją moc i poczucie niezależności – mówi Aneta Pondo, ambasadorka kampanii „Jesteś idealna, kiedy jesteś sobą”.

Evercoat

Płaszcz idealny. Ponadczasowy, o uniwersalnej formie. W różnych odsłonach obecny w kolekcjach Patrizia Aryton od ponad 30 lat, od początku istnienia marki. Stworzony z pasji, z myślą o kobietach. Zawsze stylowy, otuli Cię miękkością, doskonały w każdej sytuacji. Płaszcz na zawsze. Klasyczny płaszcz Evercoat to ikona marki Patrizia Aryton. To on był przepustką do sukcesu, to on zawładnął wyobraźnią Polek marzących o zrzuceniu siermiężnych PRL-owskich outfitów i zastąpienia ich czymś, co do tej pory tylko widziały w telewizji. Evercoat przetrwał próbę czasu i do dzisiaj jest prawdziwym bestsellerem. - Chciałabym powiedzieć, że płaszcz ten jest tak samo ponadczasowy, jak ponadczasowy jest etos prawniczy. Sęk w tym, że z tym etosem ostatnio w mojej branży bywa różnie. Jestem pełna uznania dla filozofii marki Patrizia Aryton, dla której etyka jest niezwykle ważna. Dzisiejsza wycieczka po siedzibie firmy, możliwość zobaczenia każdego etapu tworzenia kolekcji, poznanie ludzi, którzy je tworzą, była bardzo wzruszająca. Jestem bardzo wdzięczna za zaproszenie do tego projektu, poznałam cudownych ludzi, doświadczyłam przyjemnych chwil. Dla mnie to przygoda życia – mówi Joanna Parafianowicz, adwokat i ambasadorka kampanii „Jesteś idealna, kiedy jesteś sobą”.

Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądają kulisy zawodu adwokata, koniecznie zajrzyjcie do Pokoju Adwokackiego (pokojadwokacki.pl). To blog prowadzony przez Joasię, która propaguje etos prawniczy, przełamuje stereotypy, piętnuje przywary zawodu i pokazuje jego prawdziwe oblicze.

Wokół branży modowej też przez lata narosło wiele stereotypów, ale jeśli zajrzymy za kulisy, to szybko okaże się, że firmy modowe to nie tylko projektanci, styliści i fotografowie, że nie wszyscy korzystają z taniej siły roboczej w Bangladeszu, a kontrola jakości to nie rzut oka prezesa na gotowy produkt, tylko złożony proces. Mogły się o tym przekonać ambasadorki marki podczas wizyty w siedzibie w Chmielnie.

Moodbord

Obraz myśli projektanta. Wszystko to, co nas inspiruje, przyklejamy na tablicę. Z tego kolażu myśli wyłania się linia estetyczna danego sezonu. Tutaj szczególne znaczenie mają kolory, ale też faktury i formy, które pojawiają się na zdjęciach. Jest to czasami zdjęcie marmuru, który potem znajdzie swoje odzwierciedlenie w princie, albo zdjęcie koralowej ryby, która będzie inspiracją letniej sukni. Trudno uwierzyć, że wszystko zaczyna się od kilkudziesięciu, czasem kilkuset obrazków, karteczek, wycinków przyczepionych bez ładu i składu do dużej tablicy. - Moodboard służy do komunikacji między projektantami. Tutaj krystalizuje się idea kolekcji jeszcze przed rozpoczęciem projektowania. Mówimy jak sobie kolekcję wyobrażamy, ale ponieważ pewne słowa mogą być przez każdego różnie interpretowane, pomagamy sobie w komunikacji obrazami. Takim słowem jest choćby elegancja. Wiele osób rozumie to słowo jako wytworność, a elegancja to nic innego jak ubiór schludny, czysty i adekwatny do okoliczności. Elegancka może być nawet piżama – mówi Patrycja Cierocka-Szumichora, dyrektor kreatywna.

W sali projektowej na wieszakach przyciąga wzrok kolekcja na przyszłoroczną wiosnę. Na dużym stole rzucają się w oczy stare katalogi i grube albumy. W nich cała historia firmy, archiwalne projekty, zdjęcia, wycinki z gazet… gwiazdy telewizji i estrady, Pierwsze Damy, znane bizneswomen, a nawet królowa Szwecji w płaszczu Patrizia Aryton.

- Był kiedyś pomysł, aby te katalogi spalić. To był ciężki okres dla firmy, ludzie zachłysnęli się zachodem, panowało powszechne przekonanie, że jeśli coś jest zagraniczne, to jest lepsze. My zawsze byliśmy na wskroś polscy, nawet nasze sesje zdjęciowe nie wyglądały jak z Vogue’a. Oczywiście, szybko porzuciliśmy ten pomysł, bo nasza przeszłość to nasza tożsamość. Zrozumieliśmy, że nie wolno nam się od tego odcinać, bo stracimy naszą autentyczność. Jako firma, musieliśmy zrozumieć, że „jesteś idealna, kiedy jesteś sobą” i dopiero potem to hasło mogło stać się mottem naszej kampanii – dodaje Patrycja Cierocka-Szumichora.

Detal

Emanacja jakości i dbałości. W naszych kolekcjach wzmacnia współczesny i modny wydźwięk produktu, np. przemyślana stębnówka, guzik corozzo lub intrygujący zabieg konstrukcyjny.

A teraz ciekawostka i największe zaskoczenie. W niektórych przypadkach szycie płaszcza marki Patrizia Aryton zaczyna się w… lodówce! Tak, to nie żart, a dowód na to, że detal to prawdziwy stempel jakości. W lodówce bowiem przechowywane są nici służące do stębnowania, czyli dekoracyjnego obszycia płaszczy. Nici te są woskowane, a niska temperatura zapobiega rozpuszczeniu wosku. Wpływa to na jakość i szlachetność obszycia, a ta metoda to klasyczne, XIX-wieczne brytyjskie krawiectwo. Krawiectwo tradycyjne, autentyczne, ponadczasowe, tak jak tradycyjna, autentyczna i ponadczasowa jest marka Patrizia Aryton.

Więcej informacji o bohaterkach marki tutaj.

Na początku października rozpocznie się kolejna edycja konkursu do kampanii na rok 2021. Zapraszamy do śledzenia naszego Facebooka i Instagrama, gdzie pojawią się szczegółowe informacje, w jaki sposób można dokonać zgłoszenia kandydatki oraz regulamin kolejnej edycji konkursu.